Jedyne słowo, które mam na końcu języka, gdy słyszę o zimie, to k***a. Nawet nie wiesz, czytelniku (na pewno nie drogi), jak bardzo zimy nienawidzę. A dlaczego? Oto 10 powodów:
1. Jest zimno
2.Nienawidzę tej cholernej chlapy na ulicach
3.NIE LUBIĘ WRACAĆ PRZEMOCZONY DO DOMU
4.Jest zimno
5.Nie lubię śniegu (no chyba, że rzucam nim we wrogów)
6.Nie jest ciepło
7.Jak pada śnieg, to mam problemy z internetem
8.Nie za bardzo przepadam za białym kolorem (co zresztą można wywnioskować po kolorystyce tejże strony)
9.Czasami jest bardzo zimno, a ja muszę nosić czapkę (której szczerze nienawidzę nosić)
10.Ogólnie w zimie jest c*j*wo.
A oto, co powiedziałem kiedyś zimie:
To się przywalę do paru:
OdpowiedzUsuń3. Jak nie chcesz wracać przemoczony to nie tarzaj się po śniegu, zwierzaku :)
7. Miej Internet (tak, Internet piszemy z dużej literki) kablem płynący.
9. Zamiast narzekać na niedziałający Internet, wylecz se zatoki. :)
Filmik: i co, posłuchała? Czy tylko ludzie dziwnie się patrzyli? :)
Co do przemaczania się... hahaha. Chodziło mi np. o przemoczone nogawki, buty i skarpetki. Nie traktuj wszystkiego dosłownie. ;] Co do internetu, ew Internetu: http://www.poradniajezykowa.us.edu.pl/baza_archiwum.php?POZYCJA=300&AKCJA=&TEMAT=Ortografia&NZP=&WYRAZ=
OdpowiedzUsuń(to przez jaką literę piszemy słowo internet zależy od kontekstu, w którym tego słowa używamy). ;] Co do filmiku- powiedziałem tak na osobności (lol). ;]