Przedstawiam tutaj 10 kawałków, które osobiście ubóstwiam, kocham i naprawdę jestem pełen podziwu dla ich twórców. Nie będę ukazywał ich w kolejności od najlepszego do najgorszego, ponieważ wszystkie (tak, WSZYSTKIE) są godne uwagi i wszystkim należą się pierwsze miejsca.
Tak więc zaczynamy od kawałka "Without Judgement" zespołu Death. Najlepszy riff znajduje się w 1:50. Tak w ogóle każdy szanujący się fan muzyki metalowej, wie, o co chodzi. :)
Vader - Fight Fire With Fire (0:02) - świetny, wręcz morderczo dobry cover Metalliki
Bloodbath - Outnumbering The Day (0:01)
Iron Maiden - Where Eagles Dare (1:20) - riff niemalże doskonały.
Mógłbym wymienić tutaj jeszcze ze 20 riffów, albo i ze 100, ale mi się nie chce. Miłego słuchania.
Aaaa i jeszcze jedno - wszystkie wałki, które tu przedstawiłem należą do klasyki - nie znać ich to tak jakby nie wiedzieć, czym różni się neutrino mionowe od neutrina taonowego. (lólsą dude).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz